Blog

Nagranie rozmowy jako dowód – czy można wykorzystać w postępowaniu sądowym?

utworzone przez | mar 2, 2021

 

Problem wykorzystywania w postępowaniu sądowym nagrań wykonanych w tajemnicy przed osobami, które zostały na nim zarejestrowane, jest przedmiotem wielu wątpliwości odnośnie skuteczności, i przede wszystkim legalności, takiego dowodu. Pojawia się więc pytanie – czy można powoływać przed sądem takie dowody? Od czego zależy jego dopuszczalność i czy znaczenie ma, to czy sami uczestniczyliśmy w nagranej konwersacji?

Poziom trudności artykułu: średniozaawansowany.

 

Różne sytuacje

Na przestrzeni lat stanowisko sądów odnośnie możliwości wykorzystania potajemnie wykonanego nagrania rozmowy jako dowodu w postępowaniu cywilnym ulegało stopniowej ewolucji, od daleko idącego sceptycyzmu, aż do ostrożnej akceptacji takiej formy dowodzenia. Orzecznictwo nie jest jednak w tym zakresie jednolite, a i przychylne orzeczenia warunkują możliwość powoływania się na takie nagrania od okoliczności danej sprawy.

O ile nie wydaje się, żeby w obecnym stanie prawnym można było kwestionować możliwość powoływania się w postępowaniu na nagranie rozmowy, której utrwalenie nastąpiło za wiedzą i zgodą osób, które biorą w niej udział, tak problem zaczyna się jeśli następuje to bez świadomości innych zarejestrowanych uczestników. Trzeba więc rozróżnić następujące sytuacje:
1) Rozmowa nagrana za zgodą i wiedzą wszystkich uczestników;
2) Rozmowa nagrana przez jednego z rozmówców bez wiedzy pozostałych jej uczestników;
3) Rozmowa nagrana przez osobę trzecią, nieuczestniczącą w samej rozmowie, bez wiedzy jej uczestników.

 

Prawo do prywatności

Wątpliwości wynikają między innymi z treści art. 47 Konstytucji RP, zgodnie z którym – „Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym”. Przytoczony przepis ustawy zasadniczej ma za zadanie gwarantować m. in. ochronę prywatności, w tym również prywatności prowadzonej komunikacji. Nagrywanie osób bez ich zgody, w sposób oczywisty może ingerować w sferę tajemnicy komunikowania się, a w konsekwencji stanowić działanie, które jest sprzeczne z Konstytucją. Trzeba jednak pamiętać, że taka ochrona nie ma charakteru bezwzględnego i może w określonych sytuacjach podlegać ograniczeniom (np. ze względu na konieczność zapewnienia prawa do sądu).

Najbardziej liberalne stanowisko sądy prezentują w sytuacji, gdzie nagrywamy rozmowę, w której sami uczestniczymy. Co do zasady współczesne orzecznictwo dopuszcza taką możliwość, z wyłączeniem przypadków, w których nagranie wykonane zostało z rażącym naruszeniem zasad współżycia społecznego  (o takim naruszeniu moglibyśmy mówić np. w sytuacji, gdy doszło do wykorzystania trudnego położenia drugiej osoby).

 „(…) dowód taki mogą dyskwalifikować także okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania. Brak takiej zgody wymaga przeprowadzenia oceny, czy dowód – ze względu na swoją treść i sposób uzyskania – nie narusza konstytucyjnie gwarantowanego (art. 47 Konstytucji) prawa do prywatności osoby nagranej, a jeżeli tak, to czy naruszenie tego prawa może znaleźć uzasadnienie w potrzebie zapewnienia innej osobie prawa do sprawiedliwego procesu (art. 45 Konstytucji).”

Wyrok SN z 22.04.2016 r., II CSK 478/15, LEX nr 2075705.

 

Należy pamiętać, że dowód z nagrania rozmowy, wykonanego bez wiedzy drugiej osoby, tak jak każdy inny, podlega ocenie przez Sąd, który bada jego wartość dowodową. Oznacza to, że  ocenie poddane zostanie np. to czy nagranie nie było reżyserowane i zachowanie nagranych osób jest wiarygodne, czy może było zainscenizowane na potrzeby wykonania tegoż nagrania.

 

Trudności w udowodnieniu

Sądy zwracają też uwagę, że o dopuszczalności takiego dowodu może decydować zaistniała i obiektywna trudność strony w dowodzeniu określonych okoliczności innymi środkami niż poprzez potajemne zarejestrowanie czyjejś wypowiedzi.

„Pogląd ten ma zastosowanie zwłaszcza w przypadku, gdy strona nie może bądź jest dla niej nadmiernie utrudnione, dowieść za pomocą innych środków dowodowych swoich racji mających decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu.”

Wyrok SA w Łodzi z 12.08.2016 r., I ACa 1653/15, LEX nr 2114020.

 

Z uwagi na brak precyzyjnych kryteriów ustawowych, konieczna jest każdorazowa analiza, czy w danym przypadku wykonanie nagrania i późniejsze powoływanie się na nie przed sądem, będzie zgodne z prawem (to znaczy dopuszczalne do wykorzystania w postępowaniu cywilnym). W aktualnym orzecznictwie wyraźnie zauważalny jest trend, który akcentuje znaczenie, tego czy wystąpiły po stronie nagrywającego okoliczności, które w istotnym stopniu uzasadniały potajemne zarejestrowanie rozmowy. Wydaje się, że do takich sytuacji należeć będą przede wszystkim, wspomniane wyżej, szeroko rozumiane trudności w utrwaleniu określonego dowodu w inny sposób oraz często związana z tym dysproporcja sił pomiędzy nagrywanym i nagrywającym (np. w relacji na linii pracodawca – pracownik, gdzie temu drugiemu może być trudno udowodnić określone sytuacje mające miejsce w zakładzie pracy).

 

Sprzeczność interesów

Wspomniane wyżej okoliczności mające uzasadniać konieczność potajemnego wykonania nagrania rozmowy muszą zawsze zostać skonfrontowane z gwarantowanym przez Konstytucję prawem do prywatności. Każdorazowo konieczne jest więc uzyskanie odpowiedzi na pytanie czy w danej sytuacji interes nagrywającego przeważył nad interesem nagrywanego. Interes nagrywającego należy przy tym postrzegać przede wszystkim przez pryzmat przyczyn, dla których nagranie wykonał i przysługującego mu prawa do sądu i uczciwego procesu. Prawo do prywatności nie ma bowiem charakteru bezwzględnego i w określonych sytuacjach, gdy koliduje z prawami innych osób (np. przysługującym im prawem do sądu), może podlegać ograniczeniom.

Wydaje się również, że o wiele rzadziej za zgodne z prawem uznać będzie można nagrania wykonane przez osobę, która nie uczestniczy w zarejestrowanej rozmowie (wykonanego podstępnie, np. poprzez podłożenie podsłuchu). Po pierwsze mamy tu do czynienia ze znacząco większą ingerencją w prywatność nagrywanych osób, aniżeli w sytuacji, gdy osoba nagrywająca jest jednocześnie uczestnikiem takiej rozmowy. Zarejestrowane w ten sposób informacje nie są bowiem adresowane do nagrywającego, treść nagranej rozmowy nie jest do niej kierowana, a osoby nagrane nie tylko nie mają świadomości, że są rejestrowane ale również, że treść rozmowy trafiła do osoby nagrywającej. Dochodzi więc tutaj do dalece większego naruszenia prywatności innych osób niż w przypadku opisanym wyżej. Z tych przyczyn orzecznictwo o wiele bardziej restrykcyjnie podchodzi do tych sytuacji, gdzie osoba, która powołuje się na wykonane nagranie, nie była adresatem wypowiedzi, która została zarejestrowana, przy czym znaczenie mieć tutaj może również sam sposób w jaki taka osoba weszła w posiadanie tego nagrania i kto (oraz jak) je wykonał.

 

Można ale nie zawsze

Podsumowując – powoływanie się przed sądem na nagrania wykonane bez wiedzy i zgody osób, które zostały zarejestrowane jest co do zasady możliwe. Trzeba jednak każdorazowo zważyć interesy nagrywającego i nagrywanego, tak by ustalić, czy zaszły okoliczności, które uzasadniałaby ograniczenie prawa do prywatności osoby nagrywanej. Istotne jest również to, jak dalece ta prywatność została naruszona.

Autor: Paweł Rasmus

Wyślij wiadomość